Nowe znajomości – obiecanka dla dorosłych?

Perfekcjonizm. Jak perfekcyjnie nie osiągać szczęścia?
Wrzesień 8, 2017
Sekretne życie z lękiem
Październik 18, 2017

Nowe znajomości – obiecanka dla dorosłych?

W ogłoszeniach o pracę, w reklamach szkół językowych i ofertach biur podróży. Kiedy szukasz zajęć z rysunku, klubu karate lub stowarzyszenia poetów. W zaproszeniach na urodziny od znajomej lub na piknik firmowy. Wszędzie tam i w wielu innych miejsc, w których się tego nie spodziewasz – pojawia się obietnica poznania kogoś, nawiązania ciekawych znajomości, przebywania w dynamicznym środowisku i przyjemnej atmosferze.

Dlaczego ktoś nas, dorosłych, potrafiących się komunikować ludzi, kusi możliwością wejścia w nowe relacje międzyludzkie? Czy sami sobie nie poradzimy? Czy nawiązanie znajomości nas przerasta? To aż tak trudne? I czy faktycznie się uda? Czy poznasz kogoś, z kim utrzymasz kontakt dłużej?

Okazuje się, że faktycznie sprawa do najłatwiejszych nie należy. Słyszeliście kiedyś od przyjaciółki/przyjaciela (lub sami wypowiadaliście): ‘Gdzie ja teraz kogoś znajdę’, ‘Wszystkie koleżanki zajęte pracą albo domem, nie ma z kim wyjść na kawę’, ‘Nie no, sama do kina to nie pójdę!’, ‘Będę się dziwnie czuć na tej imprezie, gdzie nikogo nie znam’?

Typ wątpiący

Część osób nie wierzy, że w pewnym wieku/miejscu/na pewnym etapie życia jest w stanie nawiązać nowe relacje. Według takich osób obiektywnie nie ma na to szans. Choć OBIEKTYWNIE nie istnieją żadne granice wieku, do którego poznaje i przebywa się w towarzystwie innych. Mimo, że posiadanie dzieci oraz długiego stażu małżeńskiego nie wyklucza z życia społecznego, a nawet może generować dodatkowe sposobności jego rozwinięcia. Nie jesteśmy jedynymi, którzy: mieszkają na wsi; ukończyli 60lat; pracują zdalnie jako informatycy – wokół są ludzie w podobnej sytuacji.

Typ zlękniony

Z kolei inne osoby odczuwają lęk przed kontaktem z drugą osobą. Lęk podszyty obawą przed odrzuceniem, obśmianiem, zignorowaniem. Lęk wynikający z niskiego mniemania o sobie. Nie odważą się na rozpoczęcie rozmowy z nieznajomym/nieznajomą i trudno będzie im utrzymać znajomość. Będą unikać nowych miejsc oraz obcych ludzi, by nie narażać się na dyskomfort. W tym wypadku wskazana byłaby praca ze specjalistą, terapeutą i sięgnięcie do źródeł emocji oraz nauka sposobów, jak radzić sobie ze stresem oraz obawami.

Typ niechętny

Trzeci typ argumentacji jest chyba najbardziej powszechny. Niechętnie przebywamy wśród innych samotnie, nie aranżujemy też okoliczności, które sprzyjałyby nawiązaniu znajomości. Wyjście na obiad do restauracji, do kina, na imprezę w pojedynkę wydaje nam się dziwne, nienaturalne, niewygodne. Bo co pomyślą inni, bo co będę tak stać i patrzeć, nie mogąc się do kogoś odezwać… W efekcie lądujemy pod kocem z książką, fascynując się przygodami innych, obiecując sobie, że następnym razem jednak skorzystamy z okazji. Nie widzimy problemy, bez trudu znajdziemy tysiąc usprawiedliwień, dlaczego tak właśnie się zachowaliśmy.

Niestandardowe podejście do problemu

Jak wspomniałam na wstępie wpisu – obietnic dotyczących tego, że kogoś poznasz, nie brakuje. Nie wszystkie z nich zresztą są obiecankami-cacankami. Oczywiście, że istnieje szansa na nową znajomość, jeśli dołączysz do grupy miłośników żeglarstwa albo zapiszesz się na kurs trenera czworonogów. I ciągle w dużej mierze wszystko zależy od Ciebie, Twojego nastawienia, podejścia, zaangażowania, otwartości, a czasem nawet cierpliwości i determinacji. Nie twierdzę też, że będzie łatwo, że nie trzeba będzie pokonywać swoich wewnętrznych oporów. Ale jest to możliwe.

Ale chciałam Wam dzisiaj też pokazać parę nietypowych pomysłów na reaktywowanie swoich relacji. Mam nadzieję, że Wam się spodobają!

Można kogoś poznać…

Decydując się na wspólną podróż

Nie myślę tu o środkach transportu publicznego, choć w nich też to możliwe. Nie nakłaniam Cię też tym razem do zostania autostopowiczem, ale jesteśmy już blisko 🙂 Natomiast korzystanie z usług blablacar to naprawdę fajne wyjście – planujesz podróż, sprawdzasz kto wybiera się w tym samym kierunku, umawiasz się z kierowcą, dzielisz kosztami a przy okazji naturalnie poznajesz nowe osoby, z którymi może wywiązać się swobodna konwersacja.

Korzystając z gościnności/Goszcząc innych

Kolejny pomysł, który zahacza o ideę dzielenia się 🙂 Kojarzycie couchsurfing? To możliwość przenocowania gości/swojej osoby za darmo! Tym samym oczywiście poznajesz nowe osoby, z różnych kultur i które z powodzeniem możesz zaprosić do odwiedzenia Twojego miejsca zamieszkania 🙂

Działając lokalnie

Jeśli nie masz silnej potrzeby podróżowania, ale nawiązywania relacji – możesz też podziałać bardziej lokalnie. Coraz częściej słychać o inicjatywach z zakresu gospodarki współdzielonej. W wielkim skrócie polega to na tym, że mieszkańcy jednego osiedla/ulicy/bloku dogadują się np. co do zakupów – jedna osoba robi zakupy dla wszystkich. Mogą też postanowić wspólnie zadbać o ogródek przy budynku lub wspomóc starszą sąsiadkę. Razem można więcej! 🙂

Zostawiając mały globalny znak

Jak nie wybierając się w długą podróż, nawiązać kontakt z kimś z innego kontynentu? Jest na to sposób ciut odmienny niż wszystkie możliwości Internetu a przy tym bardzo ujmujący. Brzmi: postcrossing. Postcrossing to wysyłanie pocztówek do osoby losowej wybranej z ogromnej bazy osób, które zapisały się na platformie jako zainteresowane otrzymaniem takiej pocztówki. Pocztówki nierzadko bywają spersonalizowane, własnoręcznie robione i wypełnione naprawdę miłą treścią. A na kartce można zostawić namiar do siebie, dzięki temu wymiana wiadomości może okazać się dłuższa niż początkowo myśleliśmy 🙂

A Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na nawiązywanie nowych relacji i ich utrzymywanie? 🙂 Podzielcie się, z pewnością przydadzą się innym! 🙂 Koniecznie też informujcie, czy wypróbowaliście któregoś punktu z listy niestandardowych pomysłów 🙂

 

Be Super You – Znajdź swoją super moc!

Happy, Healthy, Inspired.

Karolina Skulska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *